sobota, 31 marca 2012

Opowieść Seby-Moja miss

Już kilka lat minęło od czasu kiedy zostałem porzucony. Deszcz padał, a ja sam, samiutki, błąkałem się po bagnach, lasach i borach...
"Jak mogli mi to zrobić!"-w myślach wciąż przeklinałem dzień w którym rodzice mnie zostawili... samego, samiuteńkiego....
Nie wytrzymałem, kiedy na głowę spadła mi następna kropla deszczu.
Chciałem zawołać w niebo tak aby obrazić chmury i udowodnić jaki jestem na nie wściekły, ale pomyślałem, że to jedynie wywoła burzę.
Przyspieszyłem kroku.
I znowu-poczułem, że mam mokry pysk...
Tym razem nie wytrzymałem. Wyładowałem furię na stojącej przede mną sosną.
Uderzyłem w nią, a ona zawaliła się z hukiem.
Ku mojemu przerażeniu prawie spadła na... piękną stojącą tuż obok niej wilczycę.
-Och!-wydusiła z siebie wilczyca-widziałeś? To drzewo prawie na mnie spadło! Tak się przeraziłam...
Zrobiło mi się wstyd. Naraziłem ją na takie niebezpieczeństwo...
-Przepraszam-powiedziałem cicho.
-Za co?-zdziwiła się tajemnicza piękność.
-Nooo... To ja przewaliłem sosnę-przyznałem się.
Spodziewałem się ciosów agresji i brutalizmu.
Ona jednak zrobiła tylko wielkie oczy i szepnęła:
-Tyyy??? Jak to możliwe? Musisz być bardzo silny!
Jednak ja jej nie słuchałem. Wpatrywałem się jedynie w jej bystre i inteligentne oczy...
-Czy... czy ty należysz do jakiegoś stada?-spytała nieśmiało.
A ja nic. Dalej wpatrywałem się w jej oczy...
-Czy ty mnie w ogóle słuchasz!!!???-zawołała oburzona.
-Co? Yyyy...
-Pytałam, czy należysz do jakiejś watahy!
-Nie...
Wilczyca uśmiechnęła się szeroko.
-Dołączył byś do naszej?-spytała.
-Ja? Oczywiście!-zawołałem, bo rzeczywiście chciałem dołączyć, głównie dlatego, że ona też tam była.
-Cudownie!-krzyknęła i zrobiła śliczny piruecik-A tak w ogóle, to jak masz na imię?
-Seba-odparłem.
-A ja jestem Sofia.-przedstawiła się wilczyca.

piątek, 30 marca 2012

Mądrość

-Słuchaj, Ela, przepraszam...-Emily przepraszała mnie już dzisiaj po raz 10. Nie mogła sobie wybaczyć tego co stało się wczoraj.
-Mówiłam Ci już- N I E MA ZA CO!-miałam już dość.
-Taaak, wiem. Ale mi naprawdę jest przykro!-powtórzyła.
-Jest między nami zgoda, ok?-spytałam.
-Ela, mi naprawdę jest bardzo przy..
-Emily!-przerwałam jej.
-Ok.-burknęła.
-Elcia!-usłyszałam głos zbliżającego się do mnie Plutona-Ktoś Cię oczekuje!
-Uuu... Ktoś tu używa takich słooodkich zdrobnień!-zadrwiła Emily, ale on jej nie słuchał.
Pobiegłam za nim. Ujrzałam jakąś wilczycę. Miała brązową sierść na plecak, ale brzuch biały.
Gdy lepiej się przyjrzałam, stwierdziłam, że brakuje jej jednej z nóg.
-Mówi, że chce dołączyć do watahy-poinformował mnie Pluton.
Ucieszyłam się z tej wiadomości.
-Jak masz na imię?-spytałam jej.
-Sofia-odpowiedziała.
-Sofia oznacza mądrość, prawda?-zaśmiałam się.
-Chyba tak...-odparła-Eee... przepraszam, że zmieniam temat, ale może byśmy coś zjedli? Umieram z głodu.
Zachichotałam.
-Oczywiście-zgodziłam się-przecież wataha sobie pomaga.

czwartek, 29 marca 2012

Piękna Wilczyca

Po tym jak Pluton mnie liznął, nie mogłam dojść do siebie. Przez cały dzień nic szczególnego nie robiłam, tylko leżałam na kamieniu i nuciłam pod nosem (jak to zwykle robią zakochani).
On, przestał się do mnie odzywać, chyba się wstydził. Ja też się do niego nie odzywałam, bo za bardzo byłam zajęta nuceniem.
-Hej, ty!-krzyknął ktoś w moją stronę-Jesteś tu samicą alfa?
-Tak-odparłam, rozglądając się w poszukiwaniu właściciela głosu. Wreszcie ujrzałam młodą wilczycę.Miała piękne oczy, w odcieniu jasnego różu, sztywne włosy (też różowe), szpiczaste uszy i malutką kokardkę na głowie. Jej sierść była karmelowa.
-Chciałam dołączyć do tej watahy, ale nie wiem...-powiedziała, po czym dodała-Czy ty nigdy nie używałaś szminki?! Albo przynajmniej błyszczyka!?
To pytanie całkiem zbiło mnie stropu.
-Eeee...-wyjąkałam.
-A te oczy!-ciągnęła wilczyca-Ja urodziłam się piękna, więc nie muszę nic poprawiać w swojej urodzie. A ty powinnaś co najmniej nosić soczewki! Ja nie wytrzymałabym z takim kolorem oczu!
-O co tu chodzi?!-do rozmowy dołączył się Pluton-Nie waż się obrażać Eli! Jest piękna taka jaka jest. A teraz wynocha! Bo ostrzegam, mam ostre pazury!
Byłam zachwycona jego zachowaniem, ale nie chciałam jej tam po prostu wygonić...
-Poczekaj!-krzyknęłam do niej widząc, że odchodzi z opuszczoną głową-Chcesz do nas dołączyć?
Wilczyca uśmiechnęła się lekko.
-Mam na imię Emily-wykrztusiła-Bardzo chciałabym dołączyć.
-Więc jesteś już jedną z nas-powiedziałam pogodnie.

niedziela, 25 marca 2012

Seba

 Przed przemianą:


Po przemianie:

http://th.interia.pl/10,bf633fffb3497164/Rain.jpg
 imię-Seba

wiek-12 lat

 moc-super siła

 słaby punkt-Bezgranicznie zakochał się w Sofii i może dla niej zrobić wszystko,
 nawet jeśli ma przypłacić to życiem.

 stanowisko-Tropiciel

Partner: Sofia

Potomstwo: Tara

 inne-żywy, radosny, cieszy się życiem

Właściciel: Lucky:D- z gry internetowej howrse-

"Hej. 
Jak byłem szczeniakiem moja rodzina mnie porzuciła. Błąkałem się bez celu aż zobaczyłem ją piękną wilczyce, dla niej dołączyłem do watahy."

Elena

 
Imię: Elena

 Wiek: 18 lat

Moc: Super Głos

Słaby Punkt: Kiedy ktoś chce skrzywdzić jej rodzinę popada w łatwe szantaże

Stanowisko: Myśliwa

 Partner/Partnerka: Poszukuje

Potomstwo: Brak

Charakter: Zwinna, cierpliwa, zadziorna

Inne ( dodatkowo ): W sprawach ,które są związane z jej watahą, umie pokazać że jest wyjątkowo silna