piątek, 29 czerwca 2012

Od Kiiyuko:

Kiedy poszłam na polowanie zobaczyłam , ledwo żywego psa gończego.
Miał takie dziwne cosik na szyi.
Wzięłam to ostrożnie , a obok psa leżał pilot.
Wzięłam obydwie rzeczy.
Poszłam do groty.
To coś migało.
Nagle do jaskini wchodzi Raivo.
- Cześć , skarbie- powiedziałam do niego.
- Cześć- uśmiechnął się.
- A teraz..- powiedziałam.
- wytłumacz mi co to jest- dokończyłam i pokazałam mu to coś.
- To obroża- powiedział bez chwili zastanowienia.
- Pies to miał na sobie- mruknęłam.
- Pokaż- powiedział to i zabrał mi obrożę.
-Hmmmn- zamyślił się.
- To..to... obroża rażąca prądem z GPS- wykrzyknął.
-Czyli ... mogą nas znaleźć- wyszeptałam.
- Chyba już nas szukają- westchnął.
- A Stefani znalazła Telefon- krzyknęłam.
-Musimy o tym powiedzieć rzeszcie watahy- powiedział to i wyszliśmy razem.
- Elu, mamy problem- Raivo podszedł do leżącej Eli.
- Jaki ?- zapytała się Ela.
- Chyba ludzi nas szukają- powiedział to spuszcając wzrok.
- Co ?!- wykrzyknęła Ela.
- Musimy zarządzić Ewakuacje-powiedział mężnie Raivo.
-Racja- zgodziła się Ela.
CDN

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz