czwartek, 31 maja 2012

Dzień dzieka!!!


Dzień dziecka! Nareszcie!
Dzisiaj święto wszystkich dzieci. Ale nie zapominajmy o naszych kochanych szczeniaczkach! Brawa dla Saphiry, Nero, Sary i Tary!
Dziś jest ich święto!
 

Od Raivo:

Wieczorem wyszedłem na polowanie.
Zamieniłem się w wilkołaka , żeby być szybszym.
(no , ale i tak jestem the best)
Zobaczyłem jelenia.
Zaczaiłem się i ... dostałem prosto w nos !!!
Po otrząśnięciu się spojrzałem się nagle na trzy wilczyce.
Nadal miałem gwiazdki w głowie .
-Nie dotrzymałeś umowy !!!- wykrzyknęła jedna z wilczyc.
-Mamusiu ...-powiedziała (chyba) najmłodsza z nich.
-Już spokojnie Tara-zwróciła się do młodej lekkim głosem.
-A ty masz dotrzymać obietnicy-dokończyła wilczyca i odeszła z pozostałym dwoma.
Kiedy wróciłem na terytorium watahy wszedłem do jaskini i się położyłem.
Po jednym dniu.
Obudziłem się rano i patrze , że leży "przypadkowo" obok mnie Kiiyuko.
Wstałem i nachyliłem się nad nią , żeby ją obudzić.
Nagle do jaskini wchodzi Emily.
Patrze w jej stronę a ona :
-Raivo ma dziewczynę , Raivo ma dziewczynę- zaczęła krzyczeć i wybiegła z groty.
Nagle obudziła się Kiiyuko.
-Cześć Raivo !!!- powiedziała radośnie.
-Chcesz być moją partnerką ?!-wykrzyknąłem.
Po tym pobiegłem do kąta i skuliłem się.
-Moje życie jest skończone , moje życie jest skończone- zacząłem nawijać.
-Raivo...-wymamrotała Kiiyuko.
-... oczywiście , że tak- dokończyła to ze łzami w oczach.

Opowieść Alaski:

Umówiłam się z Zefirem.
Miałam przyjść w to samo miejsce co ostatnio, ale tym razem kilka godzin później, bo baliśmy się, że znowu nas Nuka znajdzie.

Czekałam, czekałam...
Aż wreszcie się doczekałam.
Była już 24 w nocy. Nareszcie.
Poszłam nad jezioro. Zefir już tam był.
-Witaj-powiedział i uśmiechnął się do mnie czule.
-Hej-odwzajemniłam uśmiech.
-Tak się zastanawiam... co chciałeś mi wczoraj powiedzieć?-spytałam.
Zefir zawahał się.
-Czy... czy... czy zostaniesz moją partnerką?
Zatkało mnie.
Od razu bym się zgodziła, gdyby nie to, że wcale nie wiedziałam czy go kocham.
Zdawało mi się że go kocham, ale myślałam że to tylko skutki jego mocy...
Ale nie... Ja go kochałam... NAPRAWDĘ kochałam...
-Tak-odpowiedziałam i mocno go przytuliłam.

Ceres i... Stefani!

Uwaga, uwaga!
Wiadomości z ostatniej chwili!
Cero i Stefa zostali... PARĄ!!!
GRATULACJE!

Haaaaaaalooooooo!!!

PRZEDŁUŻAM GŁOSOWANIE DO 20 KWIETNIA!!!
GŁOSOWANIE DALEJ TRWA!!!
 WIĘC GŁOSUJCIE!!!
Nie ma jeszcze ANI JEDNEGO GŁOSU!

wtorek, 29 maja 2012

Opowieść Alaski:

Spałam.
Nagle usłyszałam szept "Wstawaj!", i poczułam, że ktoś potrząsa mną.
Otworzyłam oczy.
Zobaczyłam Zefira.
Muszę przyznać, że go polubiłam. Wiadomo, w jakim sensie.
Przypomniałam sobie, że to nic dziwnego, że mi się spodobał... przecież ma moc uwodzenia wilczyc!
-Chodź za mną-powiedział-pokarzę co coś.
Wstałam, choć szczerze mówiąc wcale mi się nie chciało.
-O co chodzi?-spytałam.
-Zobaczysz.
Pobiegłam za nim.
Wreszcie dotarliśmy nad jezioro.
Było pięknie-świeciły gwiazdy, latały świetliki, a na niebie widziałam piękny księżyc w pełni...
-Wow...-wyszeptałam.
-I jak?-Zefir uśmiechnął się do mnie.
-Trudno to opisać... to jest... to jest... przepiękne!
 Spojrzeliśmy na niebo.
Zobaczyłam spadającą gwiazdę.
-Szybko!-powiedział-pomyśl życzenie!
No to pomyślałam.
-Jakie?-spytał.
-Co jakie?
-Jakie życzenie?
-Nie powiem-odparłam-wtedy się nie spełni. A twoje?
Uśmiechnął się do mnie figlarnie.
-Nie powiem.
Przez chwile milczeliśmy.
Nagle Zefir powiedział:
-Alasko, już dawno chciałem ci to powiedzieć. Otóż... Od czego zacząć... Czy zechcesz zostać moją...
Nagle z krzaków wyłonił się Nuka.
-Skąd się tu wziąłeś?-spytałam.
-Przechodziłem obok...-powiedział-Lepiej chodźcie, bo się Elka zdziwi, że was nigdzie nie ma.
No to wróciliśmy...


Od Stefani:

Dziś moje urodziny pomyślałam ...które to...a 10,ciekawe czy Sofia pamięta
Idę do legowiska Sofii
-Hej ,wstawaj śpiochu
-Czemu tak rano?
-A wiesz co dziś za dzień?-Pytam uśmiechnięta
-Nom,...czekaj...wtorek
Widzi że zrzędła mi mina
-Ojeju myślałaś ,że zapomnę o twoich urodzinach?
-Na początku...
I nagle słyszymy wrzaski
-Choć zobaczmy kto wrzeszczy
Zobaczyłyśmy Sebę Tarę Nero i wilka którego nie znałyśmy.
-Seba i nieznany mi wilku?, przestańcie się bić!-krzyczy Sofia
Nagle widzę Nera w kłębie kurzu
-Neeero,cooo ty tam roooobisz-krzyczę i nagle słyszę głos Tary
-Przylej mu Nero przylej!
Nagle wrzeszczę:
co wy robicie?!
-Od razu wszyscy się ściszyli.
-No wreszcie czy ktoś może mi wyjaśnić to całe zamieszanie
-No bo on powiedział że Tara jest wolna i głupia Seba się na niego rzucił ,a ja mu pomagałem zlać tego wilka-Był z siebie bardzo dumny
Czułam że ten wilczek jest wyjątkowy(postanowiłam go wychowywać)
-Nie można się bić no przynajmniej nie z dorosłymi wilkami.Mogło ci się coś stać
- o dziwo nic mu się nie stało-mówi Sofia
Chciałam zwrócić się do nieznajomego wilka ale go już nie było
-Stefani,przecież dziś twoje urodziny!-wrzasną nagle Nero
Uśmiechnęłam się-ciesze się że chociaż 2osoby pamiętały
-Sorry
-Sorry
-Sorry-posypały się przeprosiny,ale dopiero zauważyłam że nie ma Ceresa
-Gdzie Cere?
-Tutaj!- krzyczy Ceres który właśnie wyszedł z krzaków z bukietem kwiatów w pysku
-Wszystkiego najlepszego!
Ale  mimo wszystko takich urodzin jeszcze nie było
I teraz z wszystkich stron posypały się życzenia

Od Stefani

Poszłam poszukać Sofii.Biegłam truchtem choć nigdzie się nie spieszyłam.
Zobaczyłam wreszcie Sofie
-Hejka
-Hej
-Jak tam polowanie?
-Słabo
-Każdy ma gorszy dzień.
-A gdzie Tara i Nero?-zaniepokoiła się
-Zostały z Ceresem
-No tak mogłam się spodziewać
-Ok,to trochę głupawy pomysł
-Szukałaś mnie,po co?
-Chciałam coś zapytać
-Nom
-Zostaniemy najlepszymi przyjaciółkami?
-Pewnie
-Super,wiesz to może lepiej chodźmy do watahy.
-Czemu już?
-No cuż Ceres został z Tarą i Nerem,to się nie może dobrze skończyć
-Wiesz co?,masz racje
I pobiegłyśmy

Nowe wilki!

 

imię-Sara
wiek-3 tygodnie
moc-jednym spojrzeniem daje nowe życie
słaby punkt-kuleje od urodzenia

stanowisko-szceniak
partner-brak(za młoda)

potomstwo-brak
inne-Bardzo lubi bawić się z innymi. Jest przybłędą i zaczyna nowe życie.
właściciel:szybka42 -z gry internetowej howrse-

 https://mail-attachment.googleusercontent.com/attachment/u/0/?ui=2&ik=1174e9d736&view=att&th=13703a321e2a5d87&attid=0.1&disp=inline&realattid=f_h1nlqwbv0&safe=1&zw&saduie=AG9B_P8v1TuETMoehxUrvVKb2oV4&sadet=1338315220534&sads=bPiAaBL5B-c3AM5F9eOQo0dmpsI&sadssc=1
 Imię:Krystian

Wiek:15

Moc:Super-inteligencja

Słaby punkt:Wegetarianin

Stanowisko:Tropiciel

Partner/Partnerka: Podoba mu się Kiiyuko

Potomstwo:brak

Charakter:inteligentny, czasami złośliwy, troskliwy

Właściciel:  Muflon -z gry internetowej toonix-

"Co mam powiedzieć, moja wcześniejsza wataha nie akceptowała tego że jestem wegetarianinem. Mam nadzieję że wilki z tej watahy mają inne poglądy i zaakceptują mnie takim jakim jestem...
O watasze dowiedziałem się od Alaski i dołączyłem dzięki niej."


 http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSj9qtqhJRsEzeBEjol43QINLUJQFY8Thq1_bq4qdHi3Bzd4dDV1A
 Imię: Roza

Wiek: 17 lat

Moc: wiatru

Słaby Punkt: bardzo wrażliwa

Stanowisko: szpieg

Partner: poszukuje

Potomstwo: brak


 https://mail-attachment.googleusercontent.com/attachment/u/0/?ui=2&ik=1174e9d736&view=att&th=137638f33cdda308&attid=0.1&disp=inline&realattid=f_h2e7r7b80&safe=1&zw&saduie=AG9B_P8v1TuETMoehxUrvVKb2oV4&sadet=1338316116110&sads=JT54ctW_a_zBwaM6VDLFP6E-icU
Imię : Nava
Wiek : 20
Moc : Rozmawia ze zwierzętami
Słaby punkt : Łatwo ulega hipnozom i nie da się jej uleczyć mocą
Stanowisko :
Partner : Poszukuje
Potomstwo : brak
Inne : rozważna, mądra i dla nie których miła.
Właściciel : zmiłościdokoni - na polskim howrse.pl, Wilk123 - na doggi-game.pl