czwartek, 28 czerwca 2012

Od Stefani:

Szłam ścieżką gdy usłyszałam rozmowę.Schowałam się więc w krzakach,zaraz z zakrętu wyszli ludzie.Byli tak zagadani że nie zauważyli jak coś jednemu z kieszeni wypadło.Gdy odeszli wzięłam to i poszłam na polane by nikt mi nie przeszkadzał sprawdzać co to jest.To coś było kwadratowe i miało dużo przycisków.Postanowiłam kliknąć jeden z nich.Gdy kliknęłam,na ekraniku pojawił się napis i jakiś głos zaczął się z tego wydobywać.Przestraszyłam się i uciekłam w krzaki,ale zobaczyłam że to coś się nie rusza,a głos który się stamtąd wydobywał spodobał mi się bardzo.W tle ktoś jakby pociągał za sznureczek i bił o coś jakąś pałką,to też mi się spodobało.Postanowiłam zanieść to Ceresowi,może on będzie wiedział co to jest.
-To jest telefon.
-Co??
-TELEFON,takie coś przez co ludzie rozmawiają
-Aaaa,a z tego wydobywa się czyiś głos.-pokazałam mu
-To ludzie nazywają muzyką czy czymś takim
-Skąd ty to wszystko wiesz?
-Kiedyś usłyszałem jak ludzie o tym rozmawiają
-Ale o czym-nagle usłyszałam Sofie
- O cześć,długo by opowiadać o czym więc ci pokarze-I powiedziałam jej wszystko co Ceres mi o tym powiedział
-Fajne to szczególnie taa no...muzyka
-No ,ciekawe jak oni umieją wydawać takie dźwięki
-No jakimś patykiem w bębenek stukają
-Aaaa no tak czemu nie pomyślałam
-Skoro tak ci się to spodobało to może se to do łapy przyczep
-Dobry pomysł!!!
-Ale ja żartowałam...
Ale ja już pobiegłam,wzięłam skórzany pasek i przyczepiłam do telefonu,póżnkiej skórzany pasek przywiązałam do łapy.
CDN

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz