- Umówmy się tak , że wy uciekniecie ze szczeniakami i wilczycami , a wilki odwrócą uwagę - powiedziałem.
- Dobrze- zgodziła się Ela. Poszedłem do Zefira. Zefir akurat rozmawiał z Alaską. - Alasko , idź do reszty wilczyc i szczeniąt.- powiedziałem. Alaska wyszła. - Będziemy walczyć- westchnąłem. - Co ?! Dlaczego ?- zapytał. -Ludzie nas znaleźli - odpowiedziałem. Po dwóch godzinach : Wszystkie wilczyce żegnały się ze swoimi partnerami. Małe wilczki z ojcami. A ja z Kiiyuko. - Życzę wam powodzenia- powiedziała Ela i odeszły. - Teraz zaczyna się walka- powiedział Zefir. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz