
- Zaatakujemy ich jutro w nocy kiedy wszyscy pójdą spać. - powiedział, jak się później okazało największy ze wszystkich wilkołaków - Otoczymy ich a później zaczniemy zabijać.
- Świetny plan wodzu ale jak sobie poradzimy z Sofią? - zapytał inny wilkołak
- To proste najpierw weźmiemy jej młode a ona żeby je ratować zrobi wszystko czyli poświęci się. - odpowiedział...Pluton
- Tak właśnie zrobimy a teraz idź my się położyć bo jutro czeka nas długi męczący dzień - powiedział wódz
Potem zaczęli się rozchodzić a ja szybko pognałam do naszej watahy by powiedzieć im co usłyszałam. Kiedy dobiegłam na miejsce szybko poszłam do Eli
- Elu, wstawaj.
- Hmm... - odrzekła niewyraźnie Ela
- Muszę ci coś powiedzieć - powiedziałam
- Już, już co się takiego ważnego stało że budzisz mnie w środku nocy? - zapytała
- Jutro wilkołaki planują nas zaatakować - odpowiedziałam
- Co?! Ale skąd o tym wiesz - pytała dalej Ela
- Stąd że byłam w lesie i napotkałam wilkołaki kiedy o tym rozmawiały
- To naprawdę straszne, musimy się przygotować - myślała głośno - Dobrze że wiemy, a teraz idź spać jutro zaczniemy zaczniemy działać
- Dobrze - odpowiedziałam
Poszłam do swojego legowiska i chociarz byłam zmęczona długo nie mogłam zasnąć. Cały czas myślałam o tym co usłyszałam i o tym co teraz będzie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz