wtorek, 15 maja 2012

Opowieść przysłana przez Lisę:


Była noc. Przechadzałam się po naszym terytorium. Po całej okolicy niósł się zapach wilkołaków. ,, Coś tu jest nie tak" - pomyślałam. Zauważyłam Alaskę biegnącą w kierunku legowiska Eli. ,, Alaska na pewno powiadomi Alfę, ja rozejrzę się trochę" - powiedziałam do siebie. Widziałam wilkołaki przebiegające gdzieś za krzakami, ale postanowiłam nie atakować pierwsza - i tak mnie nie widziały. Całą noc szpiegowałam potwory, obserwowałam ich kryjówki, podsłuchiwałam rozmowy. Zauważyłam, że zbliża się wschód słońca. Szłam więc tylko mi znanymi drogami do legowiska Eli, ażeby przekazać jej wszystkie informacje o zamiarach wroga.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz