piątek, 13 kwietnia 2012

Opowieść Sofii-Wizja

Sofia przysłała nam opowiadanie.
Oto ono:
Leżałam w mojej jaskini z moją córeczką, aż przyszedł Seba i powiedział,
że nasi przegrywają.
-Idź do nich, pomóż im walczyć!-powiedziałam.
-Nie mogę, muszę tu zostać.-odparł Seba.
-Posłuchaj ja sobie poradzę, byłam już na niejednej
wojnie-rzekłam, nieco zirytowana.
-Uparta jesteś, ale dobrze pójdę wspierać naszą watahę.
-Dobrze, biegnij!
Seba wybiegł z jaskini. Spojrzałam na moje szczenię i pomyślałam
"Ładny to czas wybrałaś, żeby przyjść na świat."
Zmęczona usnęłam przytulona do Tary.
Sen był bardzo realistyczny-na Sebe spadło wielkie drzewo
uderzone piorunem. Obudziłam się wiedząc, że to nie był sen.
To była wizja...
Skoro to była wizja... Seba na prawdę może być w niebezpieczeństwie!
Żeby tylko nic mu się nie stało...
Wytrzymaj Seba, wytrzymaj!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz