-Zombi?-krzyknęłam
-Tak-powiedziała spokojnie Ela
Poczułam się zakłopotana.
-Elu zaraz wracam pójdę eeee... z Tarą na spacer.
-Dobrze
Znalazłam Tarą i poszliśmy do jaskini gdzie Kiiyuko
widziała zombie i wilkołaka. Znalazłam ich, a wilkołak
popatrzył na mnie.
-O proszę, proszę wróciłaś.... i masz córeczkę śliczna-zaśmiał się
-Zamknij się gadzie, obiecałeś mi coś-rzekłam
-Co? A no tak przypomniałem sobie.
Poszedł w kąt jaskini i przyniósł mi buteleczkę i rzekł:
-Tą cześć układu spełniłem...
-Tak ale nie drugą masz nas nie atakować.
-Mamo co się dzieję-nagle spytała Tara, a ja sobie o niej przypomniałam
-A trzecie część?-pytałam
-A no tak proszę szczeniaku-odparł wilkołak-jesteśmy kwita
prawda?
-Tak jesteśmy ale pamiętaj co się stanie jak nie dotrzymasz obietnicy.
Powiedziałam i wyszłam z Tarą z jaskini, założyłam jej naszyjnik z
pazurem wilkołaka.
-Podoba ci się?- spytałam i łyknęłam eliksir
-Tak mamusiu
-Tylko pamiętaj masz go nie zdejmować.
Poszłyśmy do domu. Czułam się źle nic
nie mówiąc watasze o mojej znajomości i układach z wilkołakiem.
Ale nie miałam wyboru.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz