Leżałem odpoczywając sobie.
-Ech wreszcie chwila tylko dla mnie-mruknąłem.
Zamknąłem oczy i śniłem o... nie ważne czym.
-Taaatoo!-krzyknęła Tara
Przeciągnąłem się i ziewnąłem.
-Co się stało rybko?-spytałem
-Nie ma mamy, a miała pójść ze mną nad jezioro.-odparła
-Dobrze poszukam jej, a ty idź do wujka Ceresa..
Gdy Tara poszła zacząłem szukać Sofii. Wilki ostatnio mówiły
o tajemniczych zniknięciach... Postanowiłem spytać się alphy
co o tym sądzi.
-Dzieńdoberek-powiedziałem
-Witaj Seba-powiedziała alpha
-Widziałaś gdzieś Sofię?
-Była tu przed chwilą i poszła gdzieś z Lisą.
-Aha dzięki, a gdzie poszły?
-Tego nie wiem.
Gdzie Lisa lubi chodzić...
-O w mordę!-krzyknąłem
Szybko pobiegłem przed siebie do Lasu Tytanów.
-Sofia! Lisa!
Nagle zobaczyłem coś dziwnego... nawet bardzo dziwnego...
Sofia była inna miała dłuższe pazury i łapy. Była o wiele większa.
-Wiedziałam kim jesteś-powiedziała Lisa
-Ale masz tego nikomu nie powiedzieć jasne?-spytała Sofia
-Jasne.
Pobiegłem do jaskini niczego nie rozumiejąc.
-Seba jesteś-zobaczyłem Sofię.
-Hejka skarbie-powiedziałem i liznąłem ją w pyszczek.
-Czas spać, już jest późno-powiedziałem
Poprawiłem legowisko i razem zasnęliśmy. Ale
głowę zaprzątało mi pytanie:
Kim, a właściwie CZYM była Sofia?
-Ech wreszcie chwila tylko dla mnie-mruknąłem.
Zamknąłem oczy i śniłem o... nie ważne czym.
-Taaatoo!-krzyknęła Tara
Przeciągnąłem się i ziewnąłem.
-Co się stało rybko?-spytałem
-Nie ma mamy, a miała pójść ze mną nad jezioro.-odparła
-Dobrze poszukam jej, a ty idź do wujka Ceresa..
Gdy Tara poszła zacząłem szukać Sofii. Wilki ostatnio mówiły
o tajemniczych zniknięciach... Postanowiłem spytać się alphy
co o tym sądzi.
-Dzieńdoberek-powiedziałem
-Witaj Seba-powiedziała alpha
-Widziałaś gdzieś Sofię?
-Była tu przed chwilą i poszła gdzieś z Lisą.
-Aha dzięki, a gdzie poszły?
-Tego nie wiem.
Gdzie Lisa lubi chodzić...
-O w mordę!-krzyknąłem
Szybko pobiegłem przed siebie do Lasu Tytanów.
-Sofia! Lisa!
Nagle zobaczyłem coś dziwnego... nawet bardzo dziwnego...
Sofia była inna miała dłuższe pazury i łapy. Była o wiele większa.
-Wiedziałam kim jesteś-powiedziała Lisa
-Ale masz tego nikomu nie powiedzieć jasne?-spytała Sofia
-Jasne.
Pobiegłem do jaskini niczego nie rozumiejąc.
-Seba jesteś-zobaczyłem Sofię.
-Hejka skarbie-powiedziałem i liznąłem ją w pyszczek.
-Czas spać, już jest późno-powiedziałem
Poprawiłem legowisko i razem zasnęliśmy. Ale
głowę zaprzątało mi pytanie:
Kim, a właściwie CZYM była Sofia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz